W 2003 roku wybory do samorządu lokalnego w Kamiennej Górze znalazły się na ustach całej Polski. To za sprawą handlu głosami, którymi kupczono za wino, piwo, lub kilkadziesiąt złotych. Wtedy Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze zarządził ponowne wybory.
Od piątku Kamienna Góra ponownie znalazła się w czołówkach newsów w całym kraju, a to za sprawą nieprawidłowości w jednej z komisji wyborczej na prezydenta RP.
Zarządzono ponowne liczenie głosów w komisji w Kamiennej Górze przez uchybienia, które „uzasadniają przeprowadzenie postępowania sprawdzającego (…) w związku z możliwością popełnienia przestępstwa. Jak czytamy w sobotnim komunikacie Prokuratury Krajowej ws. protestów wyborczych, „podczas oględzin kart do głosowania w obwodowej komisji wyborczej w Kamiennej Górze ujawniono, że w pakiecie zawierającym głosy oddane na kandydata Karola Nawrockiego znajdowało się ważne głosy oddane na Rafała Trzaskowskiego. Z ponownego przeliczenie głosów wynika, że w obwodzie tym większą liczbę głosów uzyskał Rafał Trzaskowski, nie zaś Karol Nawrocki, jak wskazano w protokole komisji”. Gdy tydzień temu rozmawialiśmy z przewodniczącym OKW nr 6 w Kamiennej Górze, był pewien, że nie doszło do żadnej pomyłki, głosy zostały przeliczone pięciokrotnie. Po ich ponownym przeliczeniu w sądzie rejonowym prokuratura informuje, że „ujawnione w pracy obwodowej komisji wyborczej w Kamiennej Górze uchybienia uzasadniają przeprowadzenie postępowania sprawdzającego przez właściwą miejscowo i rzeczowo jednostkę organizacyjną prokuratury, w związku z możliwością popełnienia przestępstwa”.
Przypominamy reportaż o handlowaniu głosami w 2003 roku
