Chciał uniknąć odpowiedzialności odjeżdżając z miejsca zdarzenia – słono za to zapłacił. 
Podobne zdarzenie zostało zgłoszone kilka godzin później, tego samego dnia, przez 37-latka w innym miejscu na terenie miasta. Twierdził on, że jego pojazd został uszkodzony po tym, jak zaparkował go pod domem.
Mężczyzna, który zgłaszał wieczorną interwencje, wymyślił swoją historię.
Jak sam przyznał, z powodu nieuwagi, zjechał z drogi i uderzył w prawidłowo zaparkowanego Mercedesa, a następnie uciekł z miejsca zdarzenia. Nie był w stanie wyjaśnić powodu swojego zachowania.
Zdecydowanie nie pomyślał również o tym, że podczas gdy funkcjonariusze zajmowali się jego sprawą, ktoś inny mógł potrzebować pomocy.
st. sierż. Katarzyna Trzepak-Balicka
Komenda Powiatowa Policji w Kamiennej Górze
