ŻELAZNA ŚMIERĆ Z RASZOWA 98r

Dziś trudno w to uwierzyć, ale jeszcze na początku lat 2000-nych wyjeżdżając zaledwie kilka kilometrów za Kamienną Górę, można było znaleźć setki bomb i niewybuchów z czasów II Wojny Światowej.

Media co rok pisały o ofiarach niewybuchów w Raszowie, o czeskiej mafii, która tam właśnie, pozyskiwała materiał wybuchowy, oraz proch. Mowa o lesie na granicy Raszowa i Wiesciszowic w którym Niemcy pod koniec wojny wysadzili swoje magazyny z bronią. Przez wiele lat dzieci i młodzież z okolicznych miejscowości, bawiła się tam w „wojnę”. Wrzucali bomby do rozpalonych ognisk i czekali na efekt. W ten sposób zginęły cztery osoby a kilku śmiałków straciło tam zdrowie i kończyny.

Po blisko 60 latach od zakończenia działań wojennych gminy powiatu kamiennogórskiego, Lasy Państwowe, znalazły pieniądze i wynajęły prywatną firmę saperska, która przez kilka letnich miesięcy wydobywała spod ziemi pociski, bomby, złom oraz broń palną. Według nieoficjalnych danych wykopano wtedy ponad 4,6  sztuk niewypałów.

Patrole saperski z Dolnego Śląska przez kilka dni wywoziły znalezisko na najbliższe poligony gdzie niszczono niewybuchy. Do dziś dnia, średnio 10 razy do roku policja otrzymuje zgłoszenia o kolejnych niewybuchach z Raszowa.

Prezentujemy naszym widzom program nagrany pod koniec lat 90-tych XX wieku, operator kamery bez trudu znalazł dziesiątki niewypałów i niewybuchów.

 

 

Dodaj komentarz